• Projekt Własny Archidiecezji Katowickiej

Liturgia Męki Pańskiej w Wielki Piątek

Uczestnictwo w Duchu to moc przekonująca Miłości (por. Flp 2,1)

Wyjaśnienie tekstów świętych – odsłonięcie obchodzonego misterium: Ewangeliczne opowiadanie o męce Pana jawi się jako spełnienie starotestamentalnych proroctw o Słudze Jahwe, który wydaje się swoim prześladowcom jak „owca niema i baranek na rzeź prowadzony” (pierwsze czytanie). Jezus, idąc na krzyż, „wychodzi na spotkanie śmierci w najbardziej odrażającej i odczłowieczonej formie” (DH 45). Jest to ukazanie głębi cierpienia, lecz także głębi i potęgi prawdziwej Bożej miłości gotowej na cierpienie. Wewnętrzna postawa Jezusa wobec własnej męki została opisana słowami: „Dręczono Go, lecz sam pozwolił się gnębić” (pierwsze czytanie). Miłość krzyża jest miłością potężną i zwycięską. Dlatego w słowach proroka kryje się też pośrednia zapowiedź Zmartwychwstania: „Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży” (Iz 53, 10). Tym potomstwem są wszyscy wierzący, a Jego długie dni są życiem wiecznym, które Ojciec Mu daje, podnosząc Go z martwych. Ponownie rozbrzmiewa głos Ojca, obwieszczający obietnicę Zmartwychwstania: „Po udrękach swej duszy ujrzy światło […]. Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy i posiądzie możnych jako zdobycz za to, że siebie na śmierć ofiarował […]. A On poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami” (Iz 53,11-12) (DH 47).

Rozpoznanie misterium Chrystusa obecnego w obrzędach liturgicznych: W liturgii Wielkiego Piątku nie celebrujemy Eucharystii. Przyjmujemy jednak Komunię Świętą, która daje nam dostęp do odkupienia zapowiedzianego przez Izajasza: „On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści […], a w Jego ranach jest nasze uzdrowienie” (pierwsze czytanie). Jezus, który na krzyżu „wyzionął ducha”, daje nam Ducha Świętego, gdy przyjmiemy Jego Ciało. Wówczas wierzący zostają porwani przez Ducha, a ich duch upodobniony do ducha Jezusowego – do Jego energii, zdolności (por. DH 45) i dążeń (Flp 2,5). Otrzymujemy zdolność i pragnienie do hojnej i ofiarnej miłości. Wyrazem tej hojnej miłości jest w celebracji liturgicznej modlitwa za cały świat i wszystkich ludzi. W homilii warto odnieść się także do znaków liturgicznych, jak: prostracja, pocałunek krzyża, a zwłaszcza adoracja krzyża, w czasie której kontemplujemy Tego, który jest wyrazem hojnej i bezinteresownej miłości Ojca. W adoracji tej spełnia się zapowiedź Pana: „Gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12,32).

Wskazanie na życie chrześcijanina przemienionego przez Ducha Świętego: Specjaliści od psychologii i teorii komunikacji mówią, że człowiekowi przysługuje pewna osobista przestrzeń wokół jego ciała, która powinna być nienaruszalna przez innych. Jest to przestrzeń wokół jego „ja”, które jest tylko jego. Chrześcijanin przemieniony przez Ducha postępuje trochę wbrew tej zasadzie. I nie chodzi o to, że wierzący pozwalają naruszać swoją intymność czy nienaruszalność fizyczną, lecz o to, że miłość chrześcijańska daje drugiemu człowiekowi dostęp do swojego „ja” po to, aby powierzyć mu siebie. Chrześcijanin przemieniony przez Ducha jest jak Jezus – Sługa Jahwe, który „podał policzki swoje rwącym mu brodę i nie zasłonił swej twarzy przed zniewagami i opluciem” (por. Iz 50,6). Na krzyżu Jezus czyni jeszcze więcej. Rozdaje całego siebie, całe swoje Ja – wszystko, kim jest i co posiada. Wierzący w Komunii Świętej otrzymali moc Ducha, aby móc wydawać siebie za innych, aby postępować drogą miłości hojnej – „miłości, która nie szuka swego” – (1 Kor 13,5). Papież Franciszek w adhortacji Amoris laetitia (nr 101) powie, że jest to miłość, która „nie szuka własnych interesów” albo „nie szuka tego, co jest jego”. Przywołuje przy tym słowa św. Pawła: „Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich!” (Flp 2,4). Chrześcijanin przemieniony przez Ducha Świętego ma w sobie dążenia Chrystusowe (Flp 2,5), może miłować miłością hojną i bezinteresowną – może rozdawać się za darmo, „niczego się za to nie spodziewając” (Łk 6,35). Chrześcijanin, który w liturgii Wielkiego Piątku ucałował krzyż Pana, nie zachowa się jak Judasz, który w Ogrójcu ucałował Jezusa, a potem zdradził Go za pieniądze, wybierając interesowną miłość samego siebie. Gdy będziemy podążać drogą takiej miłości, również nam Bóg „przydzieli tłumy” (pierwsze czytanie). „Zło, w jakiejkolwiek postaci, nie ma ostatniego słowa. Ostateczne zwycięstwo należy do Chrystusa, do prawdy i do miłości! Jeśli jesteśmy gotowi razem z Nim cierpieć i umrzeć, Jego życie staje się naszym życiem – jak św. Paweł przypomni nam podczas Wigilii Paschalnej (por. Rz 6,9). Na tej pewności opieramy i budujemy naszą chrześcijańską egzystencję” (Benedykt XVI).

Search