• Projekt Własny Archidiecezji Katowickiej

Msza Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek

Pod wpływem Ducha Świętego „czynimy tak, jak Jezus uczynił” (por. J 13,15)

Wyjaśnienie tekstów świętych – odsłonięcie obchodzonego misterium: Szatan po grzechu pierworodnym zamknął wszystkich ludzi w kokonie swego egoizmu. W ten sposób, nie oddając swego życia innym, człowiek egzystuje w śmierci. Noc paschalna w Egipcie, która była nocą wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej (pierwsze czytanie), jest zapowiedzią wyzwolenia chrześcijan z niewoli szatana symbolizowanej przez faraona i Egipt. Wyzwolenie to dokona się, podobnie jak w czasie nocy paschalnej, mocą krwi Jezusa – nieskalanego Baranka, który „objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła” (1 J 3,8). W czasie ostatniej wieczerzy Jezus ukazuje, jak postępuje człowiek wolny. Wykonuje gest miłości służebnej (pokornej), na co wskazuje obmycie nóg apostołom. Ta czynność Jezusa, którą najczęściej wykonywali niewolnicy bądź gospodarz domu (por. np. Łk 7,44; 1 Tm 5,10), sugeruje, że chrześcijanin oddaje się do dyspozycji innych jak niewolnik. Takie relacje funkcjonują w „domu” Gospodarza – w Kościele Pańskim. Miłość Jezusa jest miłością hojną – „miłością do końca”; jest oddawaniem swego życia. Chrystus potwierdza to, gdy przed swą męką przebywa w samotności ogrodu Getsemani, a potem – gdy porwany, zdradzony, wyśmiany i opuszczony w ciemnej nocy oczekuje na swój proces i śmierć. Stąd po skończonej Eucharystii wierni adorują takiego Chrystusa w kaplicy adoracji. Warto, aby wtedy uświadomili sobie, na Kogo patrzą.

Rozpoznanie misterium Chrystusa obecnego w obrzędach liturgicznych: Miłość na wzór Jezusa przerasta możliwości ludzi skażonych grzechem pierworodnym, dlatego Chrystus w sakramencie Eucharystii uobecnia swój gest z Wieczernika, porywa wierzących i mocą Ducha Świętego przekształca ich w siebie samego. Na dowód tego w pierwszej modlitwie eucharystycznej przy wspomnieniu misterium tej celebracji dodane są słowa: „to jest dzisiaj”. Tak, to dokonuje się „dzisiaj” – „tu i teraz”, albowiem Chrystus nie dokonał tego po to, abyśmy to misterium pobożnie wspominali, lecz dokonał tego „dla nas i dla naszego” zbawienia. Oto zatem w Komunii Świętej otrzymamy moc Ducha, który uzdolni nas do miłości na wzór Jezusa – miłości pokornej i „do końca” (por. kolekta). W Eucharystii Krew Jezusa obmywa „brudne nogi” – nasze, grzeszników, „abyśmy stali się godni zasiąść do stołu i mogli przestawać wzajemnie ze sobą i z Bogiem” (Benedykt XVI). Jego krwią zostaniemy odkupieni z naszej duchowej niewoli – kielich Jego krwi jest w ten sposób „kielichem Nowego Przymierza” (refren psalmu responsoryjnego; drugie czytanie). Autorzy Dyrektorium homiletycznego przedstawiają cenną sugestię, w jaki sposób słowo Boże urzeczywistnia się w Eucharystii: „»Niech się każdy postara o baranka dla rodziny […]. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu« (Wj 12,3-4). Jesteśmy wieloma rodzinami, które zbierają się w jednym miejscu, i postaraliśmy się o baranka. »Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny« (Wj 12,5). Naszym barankiem bez skazy jest sam Jezus, Baranek Boży. »Zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu« (Wj 12,6). Słysząc te słowa, uświadamiamy sobie, że jesteśmy całym zgromadzeniem nowego Izraela, które zeszło się o zmierzchu. Jezus pozwala się zabić, kiedy podaje nam swoje ciało i krew. »I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu« (Wj 12,7-8). Wykonamy te polecenia, kiedy weźmiemy krew Chrystusa, zwilżymy nią swoje wargi i spożyjemy ciało Baranka w postaci konsekrowanego chleba” (DH 40).

Wskazanie na życie chrześcijanina przemienionego przez Ducha Świętego: Chrześcijanin otrzymał Chrystusowego Ducha, aby czynić miłość „na Jego pamiątkę” – uobecniać w liturgii życia to, co otrzymaliśmy w celebracji liturgicznej; aby miłować braci tak, jak Chrystus nas umiłował. Jest to miłość służebna i pokorna, która stanowi dar Ducha Świętego (1 Kor 13, 4). Dziś, gdy ludzie chcą panować jedni nad drugimi (widać to nawet w małżeństwach i rodzinach), Duch Święty upodabnia wierzących do Chrystusa, który „przyjął postać sługi” (Flp 2,7), i przypomina im słowa Zbawiciela: „Nie tak będzie u was, lecz kto chciałby być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym” (Mt 20,26-27). To Chrystusowe dążenie św. Piotr wyrazi w sposób następujący: „Wszyscy zaś wobec siebie przyobleczcie się w pokorę” (1 P 5,5).

Search