• Projekt Własny Archidiecezji Katowickiej

Biblijna nauka o Duchu Świętym - Ks. prof. Waldemar Chrostowski

Nowy Testament
To, co Stary Testament przeczuwał i do czego prowadził, na nowym etapie historii zbawienia zostało potwierdzone i w pełni objawione przez Jezusa Chrystusa. W Jego życiu i posłannictwie, przede wszystkim w męce, śmierci i zmartwychwstaniu, stała się widoczna osobowa moc, która Go wspierała. Po zmartwychwstaniu i zesłaniu Ducha Świętego nastąpiła głęboka wewnętrzna przemiana apostołów i uczniów, czyniąc z nich wiarygodnych świadków i głosicieli Syna Bożego, który dla nas i naszego zbawienia stał się człowiekiem. W zwięzłej prezentacji wybranych aspektów nowotestamentalnej pneumatologii również poprzestaniemy na kilku przykładach.
W czterech Ewangeliach kanonicznych wypowiedzi o Duchu pojawia ją się w związku z Jezusem Chrystusem na wszystkich etapach Jego ziemskie go życia. Na pierwszą natrafiamy w narracji o zwiastowaniu Maryi dziewiczego poczęcia Jezusa:
„Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię" (Łk 1,35).
Zastosowane słownictwo przywołuje obraz Namiotu Spotkania jako miejsca szczególnej obecności Boga, który towarzyszył Izraelitom w drodze do Ziemi Obiecanej. Wcielenie Syna Bożego urzeczywistnia się przez działanie Ducha Świętego. Ewangeliści przykładają ogromne znaczenie do chrztu Jezusa w wodach Jordanu. O ile wcześniej, na samym początku publicznej działalności, nie widziano w Jezusie kogoś, kto działa z nadzwyczajną mocą, o tyle chrzest przyjęty od Jana miał przełomowe znaczenie, gdyż pozwolił poznać Jego prawdziwą tożsamość: „A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: »Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie" (Mt 3,16; Łk 3,22).
Gołębica, która w Starym Testamencie była ptakiem ofiarnym, staje się symbolem Ducha Świętego10. Ptaki w naturalny sposób symbolizują sferę duchową, aczkolwiek nie jest jasne, czy chodzi o Ducha, mającego postać gołębia, czy też o sposób zstąpienia. W Talmudzie Babilońskim zachowała się starożytna tradycja interpretacji tekstu Rdz 1,2, w której odgłos Ducha unoszącego się nad pierwotnymi wodami został porównany do trzepotu skrzydeł gołębia. Nowe światło na tę wykładnię rzuciły teksty znad Morza Martwego. W jednym z fragmentów, oznaczonych jako 4Q521, dokonano eschatologicznej interpretacji Rdz 1,2, tłumacząc, że w dniach ostatecznych Duch będzie się unosił nad świętymi. „Gołębica ze sceny chrztu Jezusa wydaje się więc oznaczać, że Chrystus dokonuje nowego stworzenia"11. Podejmując ten nurt pra starej tradycji żydowskiej, ewangeliści podkreślają, że stworzenie świata i człowieka oraz osobę i posłannictwo Jezusa Chrystusa łączy ten sam Duch.
Po chrzcie Jezusa w wodach Jordanu następuje epizod kuszenia (Mt 4,1-11; Łk 4,1-13), po czym - według relacji Łukasza - Jezus udał się do rodzinnego Nazaretu, gdzie wszedł do synagogi i rozpoczął czytanie ze zbioru Proroków: „Rozwinąwszy zwój, natrafił na miejsce, gdzie było napisane:
Duch Pański spoczywa na mnie,
ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie,
abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność,
a niewidomym przejrzenie,
abym obwoływał rok łaski od Pana.
Zwinąwszy zwój oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: »Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście" (Łk 4,17-21).
Odnosząc słowa proroka Izajasza do siebie, Jezus wskazuje, że w Nim spełniają się obietnice i zapowiedzi dane patriarchom i prorokom. Dłużej czekać nie trzeba! Znamię tożsamości i wiarygodności Mesjasza stanowi trwała obecność Ducha Pańskiego. W trzeciej Ewangelii kanonicznej po epizodzie powrotu siedemdziesięciu dwóch uczniów, którzy z wielką radością opowiadali o niezwykłych owocach swej posługi misyjnej, „Jezus rozradował się w Duchu Świętym, wysławiając Ojca, Pana nieba i ziemi" (Łk 10,21). „Radość w Duchu Świętym" potwierdza wierne wypełnienie powierzonej im misji, którą ożywia i wspomaga ten sam Duch.
Szczególnym potwierdzeniem obecności i życiodajnej mocy Ducha stało się zmartwychwstanie jako dowód wyjątkowości Jezusa Chrystusa oraz zbawczej skuteczności Jego misji. Pierwsze ukazanie się Zmartwychwstałego świadczy, że Duch jest tchnieniem Syna. Pozdrowiwszy uczniów, Jezus powiedział: „»Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam«. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: »Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane«" (J 19,21-23).
W działalności głosicieli Ewangelii, wspomaganych przez Ducha Świętego, przedłuża się i uobecnia misja Jezusa. Ponieważ tylko Bóg może odpuszczać grzechy, w udzieleniu tej władzy uwidacznia się więcej niż moc, a mianowicie osobowy dar.
Zesłanie Ducha Świętego jako narodziny Kościoła otworzyło oczy apostołów i uczniów, czyniąc z nich niezłomnych wyznawców. Cała rzeczywistość Pierwszego Przymierza odkryła swoje najgłębsze znaczenie. Nowego blasku nabrały dawne zapowiedzi i obietnice, ukazując w nowym świetle Boga i Jego działanie. W najstarszej katechezie wczesnochrześcijańskiej, którą wygłosił Piotr, została przedstawiona i zintegrowana historia zbawienia, która w Jezusie Chrystusie osiągnęła kulminację: „Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami. Wyniesiony na prawicę Boga, otrzymał od Ojca obietnicę Ducha Świętego i zesłał Go, jak to sami widzicie i słyszycie" (Dz 2,32-34).
Wywyższenie zmartwychwstałego Chrystusa i zesłanie przez Niego Ducha Świętego jest spełnieniem obietnicy Ojca. Prawda o Trójcy Świętej, a więc również o osobowym Duchu Świętym, zyskuje nową jakość. Dokonuje się przejście od wiary żydowskiej do wiary chrześcijańskiej. Starotestamentowe intuicje odsłaniają sens. Spełniają się też, co ważne, słowa Jezusa zapowiadające zesłanie Ducha, wypowiadane podczas Jego publicznej działalności oraz po zmartwychwstaniu. Obie perspektywy znajdują wyraz w Ewangelii według św. Jana. Zapowiadając wrogość świata, Jezus podkreśla rolę świadectwa Ducha Świętego: „Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie" (J 15,26).
Czasownik „pochodzi" może się odnosić do misji Ducha Świętego, sugeruje jednak również jego Boskie pochodzenie. Stanowi biblijne podglebie dla prawdy o Trójcy Świętej, która wkrótce stała się filarem wiary Kościoła. W tej samej, określanej jako pożegnalna, mowie Jezusa znajduje się również subtelna aluzja do pochodzenia Ducha Świętego od Syna12: „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi" (J 16,13-15).
Ostatnie pouczenie wydane apostołom, zapisane na końcu Ewangelii według św. Łukasza, brzmi: „Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka" (Łk 24,49).
Dzieje Apostolskie opowiadają o doświadczeniu Ducha w Kościele. Przekazane w nich pierwsze polecenie Jezusa wyjaśnia, na czym polega obietnica Ojca, która ma się wkrótce spełnić: „Słyszeliście o niej ode Mnie. Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym" (Dz 1,4-5).
„Ochrzczenie wyznawców Duchem Świętym" pozostaje w ścisłej relacji z „namaszczeniem Jezusa", do którego nawiązuje Piotr w mowie wygłoszonej w domu setnika Korneliusza w Cezarei: „Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła" (Dz 10,38).
W pierwszej katechezie skierowanej do pogan, którzy mieli przyjąć chrzest, Piotr podkreśla, że Jezus cieszył się trwałym posiadaniem Ducha. Wychodzi poza starotestamentową koncepcję, uwarunkowaną specyfiką wiary biblijnego Izraela i podkreśla integralny związek Ducha Świętego z właściwym poznaniem i uwierzeniem w Jezusa.
Duch Święty, będąc jednym, zstąpił na każdego ze zgromadzonych w Wieczerniku oddzielnie (Dz 2,2-4), respektując integralność osób i uzdalniając je do indywidualnego działania. Objawia się w tym istotny aspekt natury Ducha Świętego i Jego obecności w życiu wierzących. Wydarzenie Pięćdziesiątnicy miało przełomowe znaczenie, potrzebne były jednak kolejne „zesłania Ducha", przedstawione na kartach Dziejów Apostolskich: w Jerozolimie (4,23-31), w Samarii (8,14-17), w Cezarei (10,44-48; 11,15-17) i w Efezie (19,1-7). To, co w Kościele najważniejsze - nieskażona wiara, jedność, Eucharystia - jest dziełem Ducha.
Temat tożsamości i roli Ducha Świętego często wraca w pismach św. Pawła. Zauważamy w nich jednak znamienne przesunięcie akcentu. Dzieje Apostolskie uwydatniają zewnętrzny rozwój Kościoła, opisując kolejne etapy jego ekspansji w starożytnym świecie, chcianej i wspomaganej przez Boga mocą Jego Ducha. Paweł, który był najskuteczniejszym narzędziem w dziele ewangelizacji, kładzie nacisk na wewnętrzny rozwój wyznawców Jezusa Chrystusa, również możliwy dzięki Duchowi. Z jego nauczania, znacznie bardziej usystematyzowanego i pogłębionego niż okazjonalne katechezy, wyłaniają się zręby nauki o trzeciej Osobie Trójcy Świętej. Wewnętrzna przemiana pod Damaszkiem sprawiła, że Ewangelia o Jezusie Chrystusie została wzmocniona o wyrazistą świadomość Ducha, co widać choćby w częstotliwości wzmianek o duchu/Duchu13.
Przykładowo, ponieważ wcielenie Syna Bożego jest „nowym stworzeniem", zatem synostwo Boże, które staje się szczególnym udziałem wyznawców Jezusa Chrystusa, jest wspierane przez Ducha:
„Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. (...) Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy synami Bożymi" (Rz 8,14.16).
Sprawcą synostwa Bożego jest Duch Święty. Kierując chrześcijanami, broni przed „duchem niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni" (8,14), oraz pomaga przyjąć cierpienia przeżywane w jedności z Chrystusem, „by też wspólnie mieć udział w chwale" (8,17).
Duże znaczenie ma hymn chrystologiczny zawarty w Liście do Efezjan (2,14-18). Wyjaśniając, na czym polega zasadnicza nowość dzieła Jezusa Chrystusa, który raz na zawsze przełamał mur dzielący ludzkość (Żydzi i nie-Żydzi), w nawiązaniu do Księgi Izajasza (57,19) i Księgi Zachariasza (9,10), przedstawia się owoce dzieła zbawienia, które - mocą Ducha Świętego - obejmuje całą ludzkość:
„A przyszedłszy [Jezus Chrystus] zwiastował pokój
wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko,
Bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca" (w. 17).
Żydzi, którzy uwierzyli w Chrystusa, wyznawali Jego Boskość14. Duch prowadzi do Syna, a przez Syna do Ojca. Apostołowie i głosiciele Ewangelii byli świadomi wyjątkowej roli Ducha, który wspomaga ich działalność misyjną i zapewnia skuteczność ich posłannictwu. Kamieniem węgielnym jest Chrystus:
„W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha" (Ef 2,21-22).
List do Hebrajczyków, skierowany przede wszystkim do judeochrześcijan, których wiara w Chrystusa wyrosła wprost z religii biblijnego Izraela i jej instytucji, zestawia ze sobą składanie ofiar ze zwierząt w świątyni jerozolimskiej z ofiarą Chrystusa na krzyżu: „Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu" (Hbr 9,13-14).
Cała ofiara odkupienia, które dokonało się na krzyżu, jest dziełem Ducha Świętego. To uzasadnia potrzebę łączenia nauki o Duchu Świętym z nauką o Jezusie Chrystusie, czyli pneumatologii z chrystologią.
Osobnego podkreślenia wymagają miejsce i rola Ducha Świętego w Kościele. Bez Jego obecności i trwałej asystencji Kościół nie byłby sobą. Czynieniu dobra na płaszczyźnie horyzontalnej, analogicznie jak inne instytucje i gremia promujące rozmaite akcje charytatywne, musi towarzyszyć wierne świadectwo o Bogu, wymagające innego rodzaju heroizmu. Krzyż, który jest „zgorszeniem dla Żydów" i „głupstwem dla pogan", stanowi mądrość, która nie pochodzi od ludzi, lecz od Boga. W Pierwszym Liście do Koryntian, przedstawiając się jako apostoł pogan, Paweł dodaje: „Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych" (1 Kor 2,10-12).
Wobec tendencji odśrodkowych, których w Kościele nigdy nie brakowało, Duch Święty buduje jedność Kościoła, zaś jej zasadą jest miłość. Nawiązując do bolesnych podziałów w starożytnym Kościele korynckim, które mocno raniły Pawła, J. Ratzinger/Benedykt XVI podkreśla: „Tam, gdzie zamiast budowania następuje burzenie, gdzie rośnie zawziętość, zawiść, wrogość, tam nie ma Ducha Świętego. Poznanie bez miłości nie pochodzi od Niego"15.
Ewangelia według św. Jana wielokrotnie określa Ducha mianem „Parakleta", czyli „rzecznika udzielającego pomocy", „obrońcy" i „pocieszyciela". Jego moc, objawiona w dziele zbawienia dokonanym przez Jezusa, sprawia, że Apokalipsa św. Jana zawiera wizję klęski „oskarżyciela", czyli szatana: „I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym" (Ap 12,10).

***
Biblia nie zawiera systematycznego wykładu nauki o Duchu Świętym. Nie jest podręcznikiem teologii, lecz odzwierciedla wielowiekową historię zbawienia, której sedno stanowiło stopniowe objawianie się Boga. Stary Testament zawiera dynamizm mesjański, kształtowany i ukierunkowywany przez Ducha Świętego, w którym - jak w ziarnach i nasionach roślin - kiełkowało i rozwijało się coraz głębsze rozeznanie o Bogu. Orędzie Nowego Testamentu opiera się na dziedzictwie Starego Testamentu. Stary Testament ukazywał działanie Ducha jako ściśle zjednoczone z działaniem Bożym, upatrując w nim personifikację doświadczenia mocy Boga, natomiast Nowy Testament eksponuje zjednoczenie Ducha z osobą i działaniem Jezusa Chrystusa. Na pytanie, czy i na ile Duch Święty jest w Nowym Testamencie rozumiany ontologicznie, czyli jako osoba, w znaczeniu właściwym dla nauki o Trójcy Świętej, trzeba odpowiedzieć pozytywnie, pamiętając, że chodzi o podwaliny pneumatologii chrześcijańskiej, na których ojcowie Kościoła i pierwsze sobory wzniosły gmach teologii trynitarnej.

Ks. prof. Waldemar Chrostowski
Warszawa

-------------------------------------------------------- 

10. Gołąb, w: L. Ryken, J.C. Wilhoit, T. Longman III (red.), Słownik symboliki biblijnej. Obraz, symbole, motywy, metafory, figury stylistyczne i gatunki literackie w Piśmie Świętym, Prymasowska Seria Biblijna 20, Warszawa 2003, s. 221-222.
11. Tamże, s. 222.
12. Wiara i teologia prawosławna wyznaje: „od Ojca przez Syna", co w przeszłości było przedmiotem silnych kontrowersji między Kościołem wschodnim i zachodnim (Filioąue) i nadal różni Kościoły.
13. Słowo pneuma, „duch/Duch" pojawia się w pismach św. Pawła ponad 140 razy.
14 Nie jest zatem prawdą, że Żydzi w celu zachowania wierności swej religii nie mogą przyjąć Ewangelii. Pierwsi chrześcijanie wywodzili się z judaizmu i w Kościele zawsze byli oraz są wyznawcy Chrystusa, którzy przeżywają chrześcijaństwo jako zamierzone przez Boga zwieńczenie wiary żydowskiej.
15. J. Ratzinger/Benedykt XVI, Bóg Jezusa Chrystusa. Medytacje o Bogu Trójjedynym, s. 116.

Informacje kontaktowe

Osoba do kontaktu:

Ks. Adam Sekściński

telefon: +48 698 613 160

email: kontakt@biblicum.pl

Formularz kontaktowy

 

Media społecznościowe

Search